Author Topic: Nieznany wirus od przyjaciela..  (Read 4802 times)

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Offline Brzysiek

  • Newbie
  • *
  • Posts: 1
Nieznany wirus od przyjaciela..
« on: May 20, 2012, 01:41:51 PM »
Witam.
Mój kolega programuje w c++.
Pisze bardzo dużo hacków , virusów i tym podobnych rzeczy.
Przysłał mi jakiegoś 'hacka' i chciał żebym go przetestował.
To ja się zgodziłem , włączyłem go i nagle proces explorer.exe się wyłączył.
Wyskoczył również błąd,że proces services.exe przestał działać.
Poczytałem o tym na internecie , i ściągnałem jakiś malware który miał usunąć tego wirusa.
Owszem, wykrył go i niby usunął.
Po restarcie komputera znowu czarny ekran - tylko,że bez błędu z services.exe.
Znalazłem sposób na włączenie pulpitu - C:/Windows/explorer.exe - pulpit włączony.
Kolega powiedział,że wirus usuwa odpowiednie pliki dll avasta i przez to , nie mogę usunąć tego wirusa.
Robiłem już z 5 skanowań , i nic mi nie wyszukuje.
Wirus jakby blokował włączanie procesu explorer.exe .
Proszę o pomoc , już mam dość ręcznego włączania pulpitu.

Offline JoeMix

  • Newbie
  • *
  • Posts: 2
Re: Nieznany wirus od przyjaciela..
« Reply #1 on: May 28, 2012, 01:26:02 PM »
Malware sam z siebie jest szkodliwym oprogramowaniem,,, to że proces explorer.exe nie startuje z systemem, to pewnie dlatego ze odpowiednie wpisy w systemie zostały skasowane (jednorazowe działanie) i puki nie odtworzysz brakujących wpisów tak właśnie będzie,,,

Offline Jan Stanislaw Zarosa

  • Newbie
  • *
  • Posts: 3
Re: Nieznany wirus od przyjaciela..
« Reply #2 on: October 14, 2012, 01:03:02 PM »
fajnego masz przyjaciela... ;D

Offline oso

  • Newbie
  • *
  • Posts: 2
Re: Nieznany wirus od przyjaciela..
« Reply #3 on: November 07, 2012, 12:53:54 AM »
Avast jest w miarę dobrym antyvirem. W 2000 r miałem Nortona, chyba 3 lata. Potem były inne, ale Avast przypadł mi jakoś do serca. Tak puszcza gole. A na takie zmartwienia jak Twoje najlepszy jest format. Jak coś wyczuwasz, że z systemem nie tak, a antyvir milczy, lepiej sformatować, niż "rozsyłać" po sieci swoje dane albo robić jako zombi.
To tyle